|
|
Pracownik
roku w Poldanor S.A.
Raz do roku spośród wszystkich
pracowników firmy wybierany jest „Pracownik Roku”. Kandydaci
do tego wyróżnienia zgłaszani są Zarządowi przez poszczególnych
kierowników lub przez sam Zarząd. O wyborze mogą decydować wybitne
zasługi i osiągnięcia dla firmy, może to też być po prostu
niezmiennie duże zaangażowanie w pracy i w sprawy firmy jak i
szlachetne cechy charakteru, które sprawiają, że dana osoba jest
niezwykle lubiana wśród swoich współpracowników. Imię i nazwisko
osoby wyróżnionej pracownicy Poldanor S.A. poznają na dorocznym
pikniku integracyjnym. Nagrodą jest tabliczka pamiątkowa oraz
nagroda pieniężna do wykorzystania na wyjazd urlopowy. W 2006 r.
wyróżnienie „Pracownik Roku” otrzymał Krzysztof Winter,
pracownik CSU.
Wywiad z Krzysztofem Winter
Małgorzata Zalewska: Jak toczyła się Pana
kariera w firmie?
Krzysztof Winter: Pracę w Poldanor S.A.
zacząłem w 2001r. jako stróż budowy na fermie w Łękini. Pracowałem
tam może 2 miesiące, po czym Krzysztof Dobek zwerbował mnie do Grupy
Budowlanej. Pracowałem przy montażu paszociągów, jeździłem po
wszystkich budowach Poldanoru, uczestniczyłem w szkoleniach
branżowych. Wraz z powstaniem CSU zostałem przeniesiony do tzw.
grupy wentylacyjnej.
MZ: Czy przypomina Pan sobie zadanie,
którego wykonanie przysporzyło Panu najwięcej trudności?
KW: Nie ma zadań trudnych, tak samo jak
nie ma zadań łatwych. Wszystkie zadania są do wykonania, bo w pracy
chodzi przecież o wykonanie zlecenia. W momencie, gdy samemu uważa
się, że zadania nie można wykonać lepiej, kiedy człowiek sam jest
zadowolony ze swojej pracy, zadanie jest gotowe.
MZ: Teraz pytanie na temat otrzymanego
ostatnio przez Pana wyróżnienia. Jak Pan myśli, jakie cechy Pana
charakteru sprawiły, że został Pan wybrany Pracownikiem Roku?
KW: Po pierwsze muszę przyznać, że
otrzymanie tego wyróżnienia było dla mnie ogromnym zaskoczeniem.
Fakt ten dotarł do mnie dopiero dzień później.
Jeśli chodzi o jakieś szczególne cechy, to
myślę, że wymieniłbym chęć do współpracy ze wszystkimi pracownikami
działu, do tego pozytywne podejście do świata i uśmiech na twarzy. W
firmie, w której pracuje tyle osób, ważne jest wzajemne znalezienie
porozumienia, tzw. „dogadanie się”, „dogranie”. Moja praca byłaby o
wiele trudniejsza do wykonania, gdyby nie koledzy tacy jak Tadek
Poparda czy Darek Bloch, którzy zawsze służą pomocą. W pracy liczy
się wykonanie zadania, zlecenia, dlatego musimy być ze sobą w
dobrych stosunkach, dzwonić do siebie w razie potrzeby, prosić o
pomoc i nawzajem sobie pomagać. A celem pozostaje zawsze wypełnienie
zaleceń i oczekiwań kierownictwa.
MZ: Jaka była reakcja najbliższych i
znajomych na otrzymanie przez Pana wyróżnienia Pracownik Roku
Poldanor S.A.?
KW: Reakcja była bardzo dobra! Ale
powtarzam, musiało upłynąć kilka godzin, aż dotarło do mnie, że
zostałem wybrany pracownikiem roku. Otrzymałem wiele sms-ów z
gratulacjami od kolegów. Z moim przybyciem na piknik wiąże się
ciekawa historia. Nie zapisałem się na piknik, bo miałem w tym
czasie wyznaczony dyżur. Ale kierownik Jan Choma oświadczył, że moja
obecność na pikniku jest obowiązkowa. Nie wzbudziło to wtedy moich
najmniejszych podejrzeń. No a potem, wiadomo, była wielka
niespodzianka, podziękowania od Prezesa, kwiaty....
MZ: Czy zdradzi mi Pan, na co przeznaczy Pan
otrzymaną nagrodę finansową?
KW: Szczerze mówiąc nie odebrałem
jeszcze nagrody! Ale marzy mi się wyjazd w góry, w Bieszczady, gdzie
uwielbiam spędzać wolny czas. Kiedyś jeździłem tam o wiele częściej,
ale od 6 lat w ogóle nie byłem w Bieszczadach, ponieważ mam zbyt
wiele obowiązków i po prostu brakuje mi czasu na wyjazdy.
MZ: A z tych dalszych podróży, do
cieplejszych krajów – jest takie miejsce, które Pan chciałby
odwiedzić?
KW: Jest, ale nie zdradzę, co to za
miejsce. Może uda mi się tam pojechać w niedalekiej przyszłości, ale
nie chcę zapeszyć...
MZ: A jak Pan spędza wolny czas?
KW: Teraz pracuję nad wykończeniem domu.
Lubię wędkować, popływać łódką, ale na to wszystko brakuje mi
obecnie czasu.
MZ: Co sądzi Pan o tegorocznym pikniku?
Pytam, jak jedna z jego organizatorek.
KW: Uważam, że piknik był dobrze
zorganizowany. Bardzo podobały mi się fontanny, ale należałoby
poprawić nagłośnienie.
MZ: Panie Krzysztofie, chciałabym Panu
jeszcze raz najserdeczniej pogratulować otrzymania tytułu Pracownik
Roku 2005-2006 Poldanor S.A. Życzę sukcesów w pracy, więcej wolnego
czasu i udanego wyjazdu w ukochane Bieszczady. Dziękuję za
poświęcenie mi chwili czasu na przeprowadzenie wywiadu.
|
Gratulacje od prezesa Toma Axelaagrd |
Krzysztof Winter (pierwszy z lewej) w
towarzystwie swojego przełożonego
Jana Chomy (w środku) i kolegi Roberta Kopp-Ostrowskiego |
Przechlewo, lipiec 2006
Małgorzata Zalewska
|
|
| |
|
|
|
| |
"Poldanor
S.A. zatrudnia w swoich zakładach na terenie powiatu
człuchowskiego 330 osób, co ma znaczący wpływ na sytuację w
zatrudnieniu ludności powiatu. Firma czynnie uczestniczy w
życiu społecznym i gospodarczym powiatu. Wspiera finansowo i
rzeczowo budowę dróg i innej infrastruktury, jest poważnym
donatorem Powiatowego Funduszu Stypendialnego oraz innych
działań o charakterze socjalnym i społecznym.”
Aleksander Gappa
Starosta powiatu człuchowskicgo
| |
|
|
|
Informacje i komunikaty prasowe
|
|
|